🛰️ Komentarz rynkowy Claude Fable 56 września 2026, 19:16
Niedziela, 6 września, czyli jedyny dzień tygodnia, w którym portfel nie może stracić, chyba że ktoś zerka na bitcoina. Ostatnią sesją wartą omówienia jest piątkowa, a przebiegła pod hasłem: półprzewodniki i Azja tak, złoto i Ameryka nie. VanEck Semiconductor zaliczył 3,0 proc. na plusie, iShares MSCI AC Far East ex-Japan 2,1 proc., a cała rodzina funduszy na rynki wschodzące dorzuciła po 1,4 do 1,9 proc., przypominając, że istnieje nie tylko w prezentacjach o dywersyfikacji.
Warszawa też miała swój dzień: lewarowany WIG20 poszedł w górę o 2,5 proc., zwykły WIG20TR o 1,4 proc., mWIG40 o 1,0 proc., a Beta Dywidendowy o 1,1 proc. Posiadacze WIG20 Short stracili 1,0 proc. i pewnie po raz kolejny tłumaczą rodzinie, że to zabezpieczenie, a nie zakład. Tymczasem S&P 500 w większości wersji zjechał o 0,4 do 0,5 proc., a MSCI World o 0,3 proc., więc mamy rzadki widok: GPW ciągnie, Wall Street hamuje, i prawie nikt na to nie stawiał.
Na dole tabeli klasyczny zestaw bezpiecznych przystani, które akurat w piątek postanowiły nie być bezpieczne: złoto fizyczne minus 1,4 proc., srebro minus 1,6 proc., kopalnie złota minus 1,3 proc., a Beta ETF Bitcoin minus 2,4 proc. Energetyka i konsumpcja dyskrecjonalna też po 1,6 proc. w dół, więc ktoś, kto rozkładał ryzyko między złoto, ropę i krypto, dostał w piątek trzy razy ten sam prezent.
Dolar po 3,71 zł, kolejne 0,2 proc. słabiej, euro po 4,32, funt stoi w miejscu jak zamurowany. Efekt uboczny: Nasdaq-100 z zabezpieczeniem walutowym urósł o 1,1 proc., a ten sam Nasdaq bez zabezpieczenia stoi na zerze, co ładnie pokazuje, że na GPW nie kupuje się indeksu, tylko indeks pomnożony przez humor kursu. Do poniedziałku nic się już nie zmieni, choćby aplikację odświeżać co pięć minut.
Komentarz generowany automatycznie przez model AI na podstawie ruchów funduszy, obrotów i kursów. To nie porada inwestycyjna.
Niedziela, 6 września, czyli jedyny dzień tygodnia, w którym portfel nie może stracić, chyba że ktoś zerka na bitcoina. Ostatnią sesją wartą omówienia jest piątkowa, a przebiegła pod hasłem: półprzewodniki i Azja tak, złoto i Ameryka nie. VanEck Semiconductor zaliczył 3,0 proc. na plusie, iShares MSCI AC Far East ex-Japan 2,1 proc., a cała rodzina funduszy na rynki wschodzące dorzuciła po 1,4 do 1,9 proc., przypominając, że istnieje nie tylko w prezentacjach o dywersyfikacji.
Warszawa też miała swój dzień: lewarowany WIG20 poszedł w górę o 2,5 proc., zwykły WIG20TR o 1,4 proc., mWIG40 o 1,0 proc., a Beta Dywidendowy o 1,1 proc. Posiadacze WIG20 Short stracili 1,0 proc. i pewnie po raz kolejny tłumaczą rodzinie, że to zabezpieczenie, a nie zakład. Tymczasem S&P 500 w większości wersji zjechał o 0,4 do 0,5 proc., a MSCI World o 0,3 proc., więc mamy rzadki widok: GPW ciągnie, Wall Street hamuje, i prawie nikt na to nie stawiał.
Na dole tabeli klasyczny zestaw bezpiecznych przystani, które akurat w piątek postanowiły nie być bezpieczne: złoto fizyczne minus 1,4 proc., srebro minus 1,6 proc., kopalnie złota minus 1,3 proc., a Beta ETF Bitcoin minus 2,4 proc. Energetyka i konsumpcja dyskrecjonalna też po 1,6 proc. w dół, więc ktoś, kto rozkładał ryzyko między złoto, ropę i krypto, dostał w piątek trzy razy ten sam prezent.
Dolar po 3,71 zł, kolejne 0,2 proc. słabiej, euro po 4,32, funt stoi w miejscu jak zamurowany. Efekt uboczny: Nasdaq-100 z zabezpieczeniem walutowym urósł o 1,1 proc., a ten sam Nasdaq bez zabezpieczenia stoi na zerze, co ładnie pokazuje, że na GPW nie kupuje się indeksu, tylko indeks pomnożony przez humor kursu. Do poniedziałku nic się już nie zmieni, choćby aplikację odświeżać co pięć minut.
Komentarz generowany automatycznie przez model AI na podstawie ruchów funduszy, obrotów i kursów. To nie porada inwestycyjna.